Z życia wzięte

Czyli jak zostać bohaterem we własnym domu.

Zabrakło u nas prądu, nie to żeby był XXI wiek, ale nic. Razem z Amelką bierzemy lampkę i idziemy do taty. Rafał wychodzi z gabinetu a Amelka woła:

„Tata nie ma pądu!”

Tata włączył zapasową lampkę na baterie i w tym momencie prąd wrócił. Amelka radośnie popatrzyła na tatę i mówi:

„Dzięki tato!” 😉 i pobiegła dalej.

I tak oto -jak zwykle – tata został bohaterem. Mina Rafała -bezcenna 🙂

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz