Wiosenny obiad – dla dziecka i nie tylko

Nie wiem jak Wy, ale ja w końcu poczułam wiosnę w pełni. Z tej okazji pozwoliłam sobie na obiad, który dla mnie rokrocznie jest rozpoczęciem wiosny. Pewnie zastanawiacie się co to za danie… niniejszym prezentuję 🙂

Wiosenny obiad

Może na zdjęciu nie wygląda zbyt apetycznie, ale wisiała mi przy nodze córka krzycząc „Mama! mniami, mniami!” W związku z tym nie miałam czasu na artystyczne układanie dania na talerzu – za co z góry przepraszam 😉

Jak widać na zdjęciu obiad składał się z: młodych ziemniaczków z koperkiem, kalafiora z bułką tartą oraz jajka sadzonego (zabrakło tylko młodej fasolki szparagowej 😉 ). Do popicia obowiązkowo maślanka, a na deser… truskawki z bitą śmietaną. Wiem, wiem zaraz na mnie nakrzyczycie, że te owoce nawet obok truskawek nie leżały, ale obawiam się, że jak sezon truskawkowy będzie w pełni to ja będę mamą karmiącą nowo narodzonego Malucha, a wówczas na truskawki to będę sobie mogła co najwyżej popatrzeć 🙁

Tak więc, jeżeli nie mieliście dzisiaj pomysłu na obiad to już macie :))))

Życzę smacznego i wiosennego! 🙂

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz