W co się bawić z dzieckiem?

Gdy jeszcze sama nie byłam mamą niespełna dwuletniej dziewczynki wydawało mi się, że z takimi Maluchami nie ma się jak i w co bawić – teraz wiem, że jest zupełnie inaczej 🙂 Co więcej od jakiegoś czasu moja Amelka zaskakuje mnie jak rozbudowane potrafią być jej zabawy…

Dziś na przykład Amelka chodziła po pokoju na czworaka i miauczała 🙂 Ja dla zabawy zawołałam „Kici, kici kotku” na co Amelka radośnie miaucząc przyczworakowała ja ciągnę temat dalej. Może kotek jest głodny? – pytam, Amelka kiwnęła głową na tak i miauknęła. Ja zrobiłam z dłoni miseczkę i podaję mówiąc – proszę kotku napij się mleczka, a Amelka podeszła do „miseczki” i udaje, że je jak Kotek. W tym momencie przeżyłam pierwsze zdziwienie, ale podłapałam temat i pytam ” czy kotek chciałby coś jeszcze zjeść?” Amelka znów kiwnięciem głowy i miauknięciem potwierdza. Cała seria się powtarza i mówię – Kotek chyba się najadł to może przyjdzie do mnie na kolanka? A Amelka dalej udając kotka przyszła do mnie i zaczęła ocierać się jak kot!!!!! W tym momencie mało mi szczęka na podłogę nie opadła. Zawsze myślałam, że w odgrywanie scenek bawią się starsze, a nie niespełna 2 letnie dzieci.

Zaraz potem uświadomiłam sobie, że Amelka uwielbia się bawić w restaurację – jedna z nas gotuje i podaje jedzenie, a druga udaje, że je/pije.

Wcześniej opisywałam jak byłyśmy z lalką na spacerze i Amelka zrobiła przerwę na karmienie. No i po raz kolejny podczas sprzątania miałam wielkiego „pomocnika” przeszkadzacz 😉 oczywiście musiała włączać/wyłączać odkurzacz, zwijać kabel, myć podłogę mopem 😉 dobrze, że już niedługo jej urodziny to może będzie pretekst do kupienia zestawu do sprzątania 😉 Widzę, że Amelka ma dużą frajdę z codziennych czynności – lubi razem ze mną ścierać kurze, ustawiać wysoko zabawki przed odkurzaniem, sprzątać zabawki przed pójściem spać itp.

Ponad to staram się uczyć od Amelki wielości zastosowań różnych przedmiotów. Niedawno Amelka odkryła radość zabawy ciastoliną. Z tego tytułu dostała od taty zestaw 6 kubeczków ciastoliny. Ponieważ dobrze wiedziała co jest w środku myślałam, że od razu będzie chciała ją ugniatać, ale nic bardziej mylnego…zabawą numer jeden było układanie wierzy z kubeczków 🙂 Zabawa trwała dobre 30 minut i pewnie gdyby nie czas na kąpiel trwałaby dalej.

układamy wierzę

taka_jestem_z_siebie_dumna

I_jeszcze_z_tata

Następnego dnia Amelka kazała otwierać kubeczki i z radością wyciągała walce z ciastoliny i w jednym rogu pokoju układała ciastolinę, a w drugim kubeczki i wieczka. Potem jeszcze bawiła się w rozdawanie ciastoliny mamie i pluszakom, potem bawiłyśmy się we wkładanie i zamykanie ciastoliny w kubeczkach, potem dopasowywałyśmy kolor ciastoliny do koloru wieczka i jestem pewna, że to dopiero początek pomysłów ma zabawę ciastoliną na którą Amelka mówi „Ciacho” 😉 Na szczęście o ciastolinę prosi tylko u siebie w pokoju, więc nie mam problemu czy chce ciastolinę czy prawdziwe ciacho na które mówi tak samo 😉

Z jednaj strony jestem zmęczona, ale z drugiej cieszę się, że Amelcia jest teraz na takim etapie, że w sumie zabawą może być wszystko i odkrywanie „dorosłego” świata sprawia jej niezwykłą frajdę. A jakie zabawy najbardziej lubią/lubiły Wasze dwulatki? Może macie dla mnie jakieś inspiracje?

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz