Torba do szpitala – ja już spakowana.

W internecie (a także w każdym szpitalu) można znaleźć listę rzeczy, które należy zapakować do torby przed porodem.

W związku z tym chciałam napisać o czymś zupełnie innym. Ze swojego doświadczenia wiem, że na sali porodowej potrzeba na prawdę niewiele. Dlatego teraz – bogatsza o tamte doświadczenia – postanowiłam zapakować 2 torby.

Jedną całkiem maleńką z rzeczami do porodu. Znalazły się w niej koszula do porodu, kapcie, ręcznik, klapki pod prysznic, mała butelka wody, skarpetki (przy pierwszym porodzie dzięki nim czułam się bardziej ubrana ;)) , szczoteczka i pasta do zębów oraz dla Malucha – jeden zestaw ubranek, pieluchy tetrowe do wytarcia, 2 pieluszki. Pozostało mi tylko w godzinie „0” dopakować aparat i dokumenty i w drogę 😉

W drugiej torbie znalazło się wszystko to, co będzie potrzebne dla mnie i Tosi podczas pobytu w szpitalu.

Dzięki temu nie trzeba dźwigać ciężkiej torby, nie ma problemu ze znalezieniem tego co potrzebne, bo wszystko co najważniejsze jest pod ręką.

Mam nadzieję, że takie działanie będzie bardziej optymalne. A czy było dam już znać po 🙂

szpital wyprawka

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz