Taki szok

Kolejna poważna rozmowa…

Sobota rano – sprzątam, dziewczyny oczywiście przeszkadzają mi ze zdwojoną siłą.

Ja z jednej strony sprzątam one zaraz za mną robią bałagan.

W pewnym momencie (po przewaleniu wiadra z wodą, rozsypaniu okruszków na posprzątany dywan i wylaniu soku na świeżo umytą podłogę) mówię:

Ja: Ja to już z Wami nie mogę! Przecież tak się nie da sprzątać!

Na co Amelka ze stoickim spokojem: Mamo – taki szok?

😉

Nawet nie wiecie jak wielki szok…

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz