Pomóż im!

Wydaje się, że wakacje to jeden z najweselszych okresów w roku. Niestety nie dla wszystkich. Moich znajomych spotkała wielka tragedia – 9 lipca tego roku podczas szalejących burz,w dom moich znajomych uderzył piorun – z ich domu nie zostało NIC, co dałoby się uratować. Gromadzony latami dobytek i dom, do którego niedawno się wprowadzili spłonął doszczętnie. Tej czteroosobowej rodzinie w jednej chwili cały świat runął jak domek z kart.

Moi drodzy,

Nie raz udowadnialiście, że macie wielkie serca. Teraz ja, w imieniu swoich znajomych proszę Was o pomoc. Najpierw telefonicznie znajomi powiedzieli nam o tragedii jaka ich spotkała. Jednak przyznam szczerze, że nie byłam sobie w stanie wyobrazić rozmiaru tej tragedii. Dopiero dzisiaj jak zobaczyłam zdjęcia ogarnęło mnie przerażenie. Mam nadzieję, że Wam również uda się wczuć w ich sytuację i wspomóc ich materialnie, bądź finansowo. Liczy się na prawdę każdy grosz. Bo jeżeli każdy z nas przekaże dla nich chociaż kilka złotych to może uda się uzbierać kwotę, która pomoże im wrócić do codzienności i wybudować nowy dom. Za chwilę wrzesień i ich syn – Szymek (3,5 roku) pójdzie do przedszkola, a córka Natalka (11 lat) do szkoły. Jak pisałam wcześniej rodzina Konowrockich utraciła dosłownie wszystko. W związku z tym każdy dar dobrego serca jest na wagę złota. Potrzebne jest wszystko od materiałów budowlanych przez odzież, artykuły codziennego użytku na wyposażeniu domu kończąc. W związku z tym jeżeli możecie w jakikolwiek sposób pomóc – proszę nie wahajcie się. Znajomi Uli stworzyli stronę www.pomozim.pl i oni koordynują tę sprawę. Na stronie tej można znaleźć też więcej szczegółów.

A żeby przekonać Was, że sytuacja jest na prawdę beznadziejna oto kilka zdjęć domu… (ostrzegam, że są dramatyczne).

Pokój dzieci - to tu uderzył piorun

Pokój dzieci - to tu uderzył piorun

Salon - a właściwie to co z niego zostało...

Salon - a właściwie to co z niego zostało...

dom dom_2 dom_3

Byłoby świetnie gdybyście mogli ten wpis udostępnić u siebie na blogu, FB, NK, gdzie się da. Wierzę, że wspólnie uda nam się chociaż trochę pomóc tej rodzinie.

Tagi
,
Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz