(Po)Świąteczna i noworoczna refleksja

Okres świąt i zbliżającego się nowego roku skłania do refleksji i podsumowań. Nie inaczej jest ze mną…Jednak ze względu na przeciwności losu dopiero dziś może pojawić się wpis…

Od dłuższego czasu biję się z myślami i próbuję zreaktywować bloga. Z jednej strony brakuje mi go, z drugiej nie mam czasu. Z jednej chciałabym z drugiej nie wiem czy ma to jakiś sens. Jednak cały czas widzę, że blog żyje, ma swoich czytelników i mimo przerwy szkoda mi tych dwóch lat poświęconych na prowadzenie bloga. Ponadto w moim życiu przez ostatnie pół roku tyle się zmieniło, tyle się dowiedziałam, że chciałabym się tym wszystkim z Wami podzielić, bo do wielu informacji dochodziłam w pocie czoła i sądzę, że są tacy, którym tych trudów mogłabym zaoszczędzić.

Mam nadzieję, że ten czas pozwoli w końcu na prawdę zreaktywować blog i zjednać sobie Wasz czas i uwagę.

Pozdrawiam i do napisania 🙂

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz