Zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej poczekać na wizytę dłużej, ale jednak trafić do sprawdzonego lekarza. Tym razem ból kręgosłupa promieniujący do nogi przezwyciężył moje założenia. Ponieważ zdarzało mi się, że po zabawie z córką na podłodze miałam problem ze wstaniem, postanowiłam działać czym prędzej i zapisałam się do lekarza u którego akurat zwolnił się termin. I tak trafiłam do pana "doktora", który nazywa się Andrzej Bendek... nie dość, że Pan doktor spóźnił się 20 minut - nie raczył nawet przeprosić. Ponieważ byłam pierwszą pacjentką chwilę poczekałam, aż lekarz się ogarnie i zostałam poproszona do gabinetu.

Jak co roku przed świętami ogarnęła mnie gorączka przygotowań - żeby wszystko było idealnie, żeby Amelka była zachwycona, bo przecież już nie jest niczego nie rozumiejącym malcem. Jednak teraz gdy święta dobiegają ku końcowi naszła mnie refleksja, że przecież dla naszego dziecka nie najważniejsza jest piękna sukienka, nowe bombki na choince, czy piękna dekoracja na stole, a czas wspólnie spędzony z rodzicami, dziadkami i rodziną.

Kolejnym produktem, który testujemy z linii produktów firmy MAM Baby jest smoczek Mam Original. Przyznam szczerze, że nie sądziłam, iż Amelka się nim zainteresuje ponieważ do tej pory tolerowała smoczki tylko jednaj firmy - NUK. A jak już na pierwszy rzut oka widać smoczki te mają zupełnie inną budowę, w związku z tym nie posądzałam swojej córki, iż zechce zaakceptować nowy smoczek. Jednak ze względu na jego prześliczny design - jest w moim ulubionym fioletowym kolorze ;) - dałam go Amelce na próbę. I to chyba był mój błąd ;) od tej pory Amelka nie chce żadnego innego smoczka. Przypadł one jej niesamowicie do gustu i jest w stanie poratować nawet z najgorszej opresji.