Ostatnio bardzo modne jest bycie EKO... nie wiem czemu, ale jak słyszę, że coś jest eko od razu wzbudza moją czujność. Nie to, żebym uważała, że nie warto żyć ekologicznie. Jednak warto to robić nie dlatego, że to jest modne, ale dlatego, że jest zdrowe dla nas i dla otoczenia. Gdybym miała opisać siebie to pewnie nie wpadłabym na to by opisać się jako eko. Jednak ostatnio dostałam propozycję ze sklepu z ekoproduktami (www.EcoShop.com.pl) by przetestować ich produkty. I dzięki naszej korespondencji mailowej uzmysłowiłam sobie, że jednak nie jestem taka "antyeko" jak mi się wydawało.

Jak to zwykle bywa po czasie nabieramy do pewnych spraw dystansu, w związku z tym po raz kolejny wracam do tematu bólu kręgosłupa w ciąży. Po wizycie u internisty, dwóch ortopedów i ginekologa dowiedziałam się tyle, że problem ewidentnie jest, rehabilitacja by się przydała, ale skierowania nikt mi nie da, bo ze względu na to, że jestem w ciąży można mi wyrządzić więcej szkody niż pożytku... I każdy mówił, żebym najlepiej znalazła sobie fizjoterapeutę prywatnie i to takiego, który nie będzie uważał, że kobieta w ciąży to zło konieczne.