Nie wiem jak Wy, ale ja gdy przychodzi jesień mam wyjątkowo często ochotę zjeść "coś dobrego". Zazwyczaj to "coś" nie jest ukierunkowane i zaczynam poszukiwania. Tak też było i teraz coś mi się chciało - może ciasto, ale składników na karmelowe browni brak, na marchewkowe ciasto z kremem z mascarpone też, wiec zajrzałam do lodówki po natchnienie...Patrzę, a tam cała masa żółtego sera, wiec co by z nim zrobić? I co zrobić by Amelka mi za bardzo nie przeszkadzała? Najlepiej coś co możemy zrobić we dwie :) I tak oto zaczęłyśmy robić pizze...