Odzwyczajanie dziecka od pieluchy

Wiem, wie już było u mnie na ten temat i miało być na temat szamponów, ale ten temat od 2 tygodni znów jest u nas na tapecie.

Amelka zrobiła mały krok dla człowieka 😉 i świadomie woła, ale… woła jak robi 🙂 nie wiem jak ją nauczyć by wołała przed faktem, a nie w trakcie 😉 Puszczanie bez pieluchy odpada, bo nim dobiegniemy na nocnik to obie jesteśmy mokre… staram się ją wyczuć, ale nie zawsze mi się udaje i czasami siedzi za krótko i robi zaraz jak jej pieluchę na pupę wciągnę.

Staram się ją zmotywować i jak się uda, wołam radośnie, gratuluję, całuję i biję brawo i mamy rytualne spuszczanie zawartości w toalecie, robimy „papa”myjemy rączki i Amelka ma z tego wielką frajdę. Potem dumna opowiada wszystkim, że „Melcia kupa papa i kiti papa” 🙂 tak, tak niezależnie Co zrobi mówi kupa, a od babci dostała jako motywator papier z Hello Kitty 🙂 i radośnie spuszcza to w sedesie.

Niemniej jednak mam do Was pytanie. Jak nauczyć dziecko by wołało zawczasu? Oczywiście sadzam ją ZAWSZE jak zawoła, czy zdążę czy nie, ale jakoś nie widzę efektu…macie jakieś pomysły?

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz