Odświeżam domowe sposoby pielęgnacji ciała – czyli peeling kawowy

W związku z tym, iż nie chciałabym by za bardzo było po mnie widać, że jestem mamą dwójki dzieci 😉 Staram się wrócić jak najszybciej do formy i dobrego samopoczucia w swoim ciele. Ze względu na czas połogu nie bardzo mogę się forsować fizycznie, ani poddać się żadnym zabiegom postanowiłam odświeżyć swoją pamięć i przypomnieć sobie domowe i bezpieczne sposoby pielęgnacji. Będę na blogu sukcesywnie dodawać swoje „przepisy”, ale też jak znajdę coś ciekawego w necie to się z Wami podzielę. Na pierwszy rzut idzie peeling kawowy 🙂

Przepis na peeling jest BARDZO prosty wystarczą fusy z kawy 🙂 Ale jeżeli ktoś tak jak ja nie pija kawy, a tym bardziej sypanej, wystarczy nabyć w sklepie najtańszą kawę mieloną (nie rozpuszczalną, ani inne wynalazki, ale najzwyklejszą kawę). Jeżeli ktoś jest szczęśliwym posiadaczem młynka do kawy może kupić kawę w ziarnach i sobie ją po prostu zmielić 🙂

W wannie lub pod prysznicem wystarczy zmieszać kawę z odrobiną najtańszego mydła w płynie (ja polecam białego jelenia, bo nie uczula i nie dominuje nad zapachem kawy) i tak przygotowaną papką – okrężnymi ruchami – masować i peelingować ciało. Dodatkowo rozkoszować się zapachem kawy, a następnie wszystko spłukać.

Jedyny mankament to to, że potem trzeba dobrze spłukać wannę 😉 Ale biorąc pod uwagę efekty i niski koszt takiego zabiegu – na prawdę warto.

Jeżeli Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na domowe zabiegi – z wielką ciekawością czekam na informacje o nich w komentarzach.

peeling_kawowy

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz