Nudności i wymioty, czyli ciążowe dolegliwości pierwszego trymestru

Nudności i wymioty dotykają ponoć 40-50% kobiet w ciąży. Są one spowodowane działaniem hormonów (gonadotropiny kosmówkowej), które szalejąc w organizmie ciężarnej działają także na układ pokarmowy. Jak powiedziała mi jedna położna (i to było jedyne pocieszenie w tej sytuacji), nudności w ciąży to bardzo dobry znak, bo znaczy, iż z ciążą jest wszystko w porządku. Teoretycznie dolegliwości te powinny minąć w 12 tygodniu ciąży – niestety niektórych (w tym mnie) mogą męczyć dłużej, a w najgorszym wypadku nawet do końca ciąży… jednak należy być dobrej myśli, że nie będziemy w tej mniejszości 😉

Ze względu na to, iż w końcu minęły mi te dolegliwości mogę spokojnie o nich pisać 😉

Wydawało mi się, że ciężko przechodziłam pierwszą ciążę. Nudności i wymioty męczyły mnie codziennie rano przez jakieś 3-4h, ale potem było już z górki. Musiałam tylko uważać, by nie wstawać z łóżka z pustym żołądkiem – wystarczył zjeść kilka krakersów lub kawałek banana – i by nie wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, które mogły sprowokować wymioty. Poza tym musiałam pamiętać, że w ciąży bardzo wyczulił mi się węch i w związku z tym muszę unikać wszystkich drażniących zapachów.

Po tak trudnej ciąży wiedziałam, że w drugiej ciąży już nic mnie nie zdziwi – nic bardziej mylnego, okazało się, że może być jeszcze gorzej. W drugiej ciąży nudności męczyły mnie dosłownie 24h/dobę. A wymioty zaskakiwały mnie w najmniej spodziewanym momencie. Niestety wielokrotnie zdarzało mi się, iż wymioty dopadły mnie na ulicy. Było to dla mnie dość żenujące, ale cóż zrobić – takie życie ciężarnej 😉 Jednak z opresji często ratowały mnie drobne przekąski. Gdy czułam, że robi mi się bardzo niedobrze starałam się przegryźć kilka orzechów, cukierka, albo kilka suszonych owoców. Często zdarzało się, iż to pomagało i przynajmniej nie dopadały mnie wymioty.

Wielu osobom na nudności pomaga imbir. Można pić herbatkę imbirową, albo kawałek świeżego imbiru zetrzeć na drobnej tarce i dodać do wody mineralnej. Mi niestety zapach imbiru bardzo przeszkadzał i jeszcze bardziej nasilał nudności.

Jednak nie ma tego złego… i chyba najgorsze mam już za sobą i teraz przede mną najlepszy czas ciąży, czyli drugi trymestr :))))))

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz