mamozmagania, Zdrowie i uroda / 26.03.2018

Mimo, że wiosna już daje o sobie znać, mam wrażenie, że ten czas jest najbardziej zwodniczy jeżeli chodzi o pogodę. Już nam się wydaje, że wiosna, że słońce, że ciepło i zrzucamy radośnie kurtki, czapki i szaliki, a tymczasem lada moment robi się chłodniej, albo powieje zimny wiatr i za chwilę już dobiera się do nas choroba. I w ten oto sposób rano czujemy się zdrowi a wieczorem po powrocie do domu czujemy, wszechogarniający chłód, z nosa zaczyna nam kapać katar, trochę gardło pobolewa i co wtedy zrobić?
mamozmagania, Zdrowie i uroda, Złote rady / 12.03.2018

Po 6 tygodniowych zmaganiach chorobowych, chyba wracamy już na prostą - oby. Po licznych rozmowach z innymi mamami, doszłam do wniosku, ze jest sporo rzeczy, które dla mnie - za pewne z perspektywy czasu - wydają się być oczywiste, a dla innych nie są. Są to kwestie, które moim zdaniem każdy pediatra powinien przekazywać rodzicom, a dlaczego tego nie robią? Tego już kompletnie nie wiem. Nie mniej jednak w tym poście chcę Wam opisać 5 bardzo ważnych - z punktu widzenia leczenia dzieci - rzeczy, o których prawdopodobnie nie poinformował Cię lekarz...
mamozmagania, Zdrowie i uroda / 26.02.2018

Ponieważ to było nasze pierwsze spotkanie ze szkarlatyna i kilka rzeczy mocno mnie w trakcie diagnozy choroby zaskoczyło postanowiłam się z Wami podzielić tymi ciekawostkami. Być może dzięki temu, komuś z Was będzie łatwiej uchronić/zdiagnozować/leczyć dziecko, bo u nas historia nie była taka oczywista. Czas leci jak oszalały, wydawało mi się, iż ostatni post pisałam kilka dni temu a tu już minęło 8 dni. jednak jak to ostatnio u nas było to 8 trudnych dni. Teoretycznie koło środy Zosia i Tosia były już całkiem zdrowe, jednak do końca tygodnia miały zostać, by trochę zregenerować organizm po ostatniej walce z wirusem (początki historii możesz poznać TUTAJ ). Niemniej jednak w sobotę na wieczór Tosia dostała gorączki 39,5, a Zosia zaczęła kasłać. Pierwsza moja myśl była taka, ze dziewczynki po prostu wymieniły się wirusami. Jednak ponieważ gorączka nie mijała w poniedziałek poszłyśmy do lekarza, który potwierdził infekcję wirusową. Jednak siedząc u lekarza zauważyłam u Tosi drobną wysypkę na szyi... ale ponieważ było jej bardzo niewiele pierwsza myśl była taka, ze to pewnie od szalika, Pani doktor też nie podchwyciła tematu, więc zostało nam leczenie objawowe.