mamozmagania

Suma drobnych przyjemności

Jeszcze kilka lat temu uważałam, że szczęście i spełnienie można osiągnąć TYLKO robiąc coś spektakularnego, albo przeżywając jakieś na prawdę wyjątkowe i niecodzienne chwile. Z lekką zazdrością śledziłam na Facebooku czy Instagramie profile podróżnicze marząc o dalekich podróżach i niesamowitych przygodach. Nadal uwielbiam podróżować, ale nie da się ukryć, że z trójką (do niedawna jeszcze całkiem nie za dużych dzieci) oraz z własną rodzinną działalnością gospodarczą takie długie i szalone podróże – mam nadzieję, że chwilowo 😉 – są trochę poza moim zasięgiem. Niestety nie zawsze doceniałam zwykłą – czasami przez innych nazywaną szarą – codzienność. Od pewnego czasu – a mam wrażenie, że od czasu pandemii kiedy zostaliśmy niejako uziemieni w naszych domach jeszcze bardziej nauczyłam się doceniać uroki każdego dnia, nawet takiego z pozoru zwyczajnego. To właśnie takie małe przyjemności sprawiają, że kiedy kładę się spać jestem szczęśliwa i mam poczucie, że to był na prawdę piękny dzień! A przecież każdy kolejny spełniony dzień daje nam poczucie spełnienia przez kolejne tygodnie, miesiące i lata. Mam nadzieję, że dzięki zmianie swojego podejścia i postrzegania tych zwyczajnych dni na starość będąc babcią, będę miała poczucie, że mam za sobą piękne życie.

Młode pędy sosny

Syrop z młodych pędów sosny – jak zrobić? na co pomaga?

Syrop z młodych pędów sosny jest znanym remedium na kaszel i przeziębienie. Zawarte w nich sole mineralne, węglowodany i witamina C pomagają w leczeniu przeziębienia i nieżytu górnych dróg oddechowych. Jednak jego skuteczność zależy od jakości pędów z jakiego został wykonany, dlatego ja nie polegam na koncernach farmaceutycznych, tylko od kilku lat, a właściwie odkąd mam dzieci wykonuję go własnoręcznie. Jak się okazało, nie taki diabeł straszny jak go malują, dlatego w tym roku Was też zachęcam do uzupełnienia apteczki o ten właśnie syrop. W poprzednim wpisie opisałam jak zrobić syrop z mniszka, zapewniam Was, że wykonanie tego syropu jest dużo mniej pracochłonne, a należy go rozpocząć o spaceru do lasu – czyli już od samego początku, nim go zrobimy działa on na zdrowie 😉

Poniżej znajdziesz przepis na pyszny syrop z młodych pędów sosny.

Miód (syrop) z mniszka lekarskiego – jak zrobić? na co pomaga?

Mlecze zapewne większości z Was kojarzą się z wiosną i pleceniem wianków. Ja mam dla Was wpis, który zmieni Wasze postrzeganie mleczy 🙂 Zawsze za późno się obudzę, żeby podać Wam przepis na cudowny – moim zdaniem – i ratujący nam w jesienne słoty zdrowie miód z mniszka lekarskiego. Dlatego w tym roku postanowiłam, przechytrzyć samą siebie i podaję Wam przepis już dziś, ponieważ łąki zażółciły się od pięknych żółtych mleczy, a może i w Waszych trawnikach zakwitły żółte mniszki lekarskie, jednak nim uznacie je za okropne chwasty i będziecie z nimi walczyć najpierw przeczytajcie wpis do końca 🙂

Miód (syrop) z mniszka lekarskiego ma m.in. działanie przeciwwirusowe i przeciwzapalne, dlatego najczęściej jest stosowany na ból gardła i kaszel oraz leczenia infekcji górnych dróg oddechowych. Jednak dzięki zawartości wielu cennych witamin i minerałów może być stosowany także do leczenia dolegliwości żołądkowych (pobudza produkcję kwasów żołądkowych) czy infekcji skórnych.a ponad to jak się okazuje ma właściwości przeciwmiażdżycowe, żółciopędne, moczopędne i detoksykujące, dlatego powinien się znaleźć w wielu domowych apteczkach.

Poniżej znajdziesz przepis na pyszny syrop miodowy z mniszka lekarskiego.

 

Ale masz super, siedzisz cały dzień w domu z dziećmi! Czy aby na pewno?

Gdy przypomnę sobie siebie sprzed kilku lat wracającą do domu po 8-10h pracy w korpo, potem szybkie zakupy i fitness, to przypominam sobie swoje poczucie zmęczenia, całym dniem pracy, swoją chęć odpoczynku i z zazdrością patrzyłam na koleżanki na macierzyńskim… przecież one siedzą cały dzień w domu z dziećmi – te to mają dobrze 😉 Jednak jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙂 i teraz mając doświadczenia z „drugiej strony barykady” myślę z tęsknotą o tej ciepłej kawie wypijanej przy pracowym biurku 😉 o tej ciszy wolnej od: mamo… , mamo… , mamo… Bo wbrew pozorom bycie mamą na pełen etap to tak na prawdę bycie…

Nie daj się przeziębieniu – naturalne metody na przeziębienie.

Mimo, że wiosna już daje o sobie znać, mam wrażenie, że ten czas jest najbardziej zwodniczy jeżeli chodzi o pogodę. Już nam się wydaje, że wiosna, że słońce, że ciepło i zrzucamy radośnie kurtki, czapki i szaliki, a tymczasem lada moment robi się chłodniej, albo powieje zimny wiatr i za chwilę już dobiera się do nas choroba. I w ten oto sposób rano czujemy się zdrowi a wieczorem po powrocie do domu czujemy, wszechogarniający chłód, z nosa zaczyna nam kapać katar, trochę gardło pobolewa i co wtedy zrobić?

Gdzie ta wiosna? czyli jak zrobić idealny pudding chia – przepis

Jak po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój, tak po zimie powinna przyjść wiosna. I gdy już była w ogródku (kwiaty puściły pąki), już witała się z gąską (było 14 stopni) to wczoraj wieczorem znów napadało śniegu i jest biało. I powiem Wam szczerze, że nie cierpię takiej zmienności pogody, już się człowiek ucieszy z ciepła, już żyje natchniony nadzieją na cieplejsze dni, a tu znowu zimno i śnieżnie. Zima, śnieg i mróz powinny być od grudnia do lutego, a od marca powinniśmy pomału wkraczać w wiosenne ciepło. jednak przez nasze anomalia pogodowe wszystko jest inaczej. Pamiętacie święta Wielkiejnocy i lepienie śnieżnych królików? Z powodu braku ciepła ja staram się ratować siebie i swoją rodzinę potrawami, albo rozgrzewającymi typu kasza jaglana, imbir itp. albo rozpieszczającymi letnimi smakami deserami. Dziś na tapecie jedno z takich dań…

5 rzeczy, o których nie powie Ci lekarz!

Po 6 tygodniowych zmaganiach chorobowych, chyba wracamy już na prostą – oby. Po licznych rozmowach z innymi mamami, doszłam do wniosku, ze jest sporo rzeczy, które dla mnie – za pewne z perspektywy czasu – wydają się być oczywiste, a dla innych nie są. Są to kwestie, które moim zdaniem każdy pediatra powinien przekazywać rodzicom, a dlaczego tego nie robią? Tego już kompletnie nie wiem. Nie mniej jednak w tym poście chcę Wam opisać 5 bardzo ważnych – z punktu widzenia leczenia dzieci – rzeczy, o których prawdopodobnie nie poinformował Cię lekarz…

Szkarlatyna, objawy i ważne uwagi

Ponieważ to było nasze pierwsze spotkanie ze szkarlatyna i kilka rzeczy mocno mnie w trakcie diagnozy choroby zaskoczyło postanowiłam się z Wami podzielić tymi ciekawostkami. Być może dzięki temu, komuś z Was będzie łatwiej uchronić/zdiagnozować/leczyć dziecko, bo u nas historia nie była taka oczywista.

Czas leci jak oszalały, wydawało mi się, iż ostatni post pisałam kilka dni temu a tu już minęło 8 dni. jednak jak to ostatnio u nas było to 8 trudnych dni. Teoretycznie koło środy Zosia i Tosia były już całkiem zdrowe, jednak do końca tygodnia miały zostać, by trochę zregenerować organizm po ostatniej walce z wirusem (początki historii możesz poznać TUTAJ ). Niemniej jednak w sobotę na wieczór Tosia dostała gorączki 39,5, a Zosia zaczęła kasłać. Pierwsza moja myśl była taka, ze dziewczynki po prostu wymieniły się wirusami. Jednak ponieważ gorączka nie mijała w poniedziałek poszłyśmy do lekarza, który potwierdził infekcję wirusową. Jednak siedząc u lekarza zauważyłam u Tosi drobną wysypkę na szyi… ale ponieważ było jej bardzo niewiele pierwsza myśl była taka, ze to pewnie od szalika, Pani doktor też nie podchwyciła tematu, więc zostało nam leczenie objawowe.

Jak zrobić pizzę idealną?

Wbrew pozorom do zrobienia idealnej pizzy nie potrzeba specjalistycznego pieca lub kamienia do pieczenia pizzy. Oczywiście mając do dyspozycji taki sprzęt grzech byłoby z niego nie skorzystać 😉 Co jednak w przypadku gdy dysponujemy tylko zwykłym piekarnikiem? Nic straconego! Zdradzę Wam sekret na idealne ciast do pizzy. Gotowi, to zapraszam do dalszej lektury.

Przepis na pączki idealne- puszyste jak chmurka

Dziś Tłusty Czwartek, ale przepis, który wam zaraz podam jest taki idealny, ze zechcecie robić pączki nie tylko w tłusty czwartek. Same pączki są puszyste i delikatne, wręcz rozpływają się w ustach. Możecie je zrobić z marmoladą, czekoladą, osypane cukrem pudrem, polane lukrem lub takie, jakie na prawdę najbardziej lubicie. To co zakasujemy rękawy i do pieczenia pączków!

O mnie

Zuzanna

Cześć, mam na imię Zuzanna 🙂 z wykształcenia i z zamiłowania jestem psychologiem. Z aktualnego doświadczenia jestem pełnoetatową mamą trzech żywiołowych córek. Z racji tego, że każda z nich jest inna, a codzienność dostarcza wielu wrażeń postanowiłam pisać tego bloga. Codzienność dostarcza wielu inspiracji do dzielenia się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Drugą moją pasją jest naturalne wspieranie odporności oraz gotowanie, co codziennie „testuję” na sobie i swojej rodzinie, a ponieważ widzę jakie przynosi efekty z chęcią podam wiedzę dalej 🙂

Popularne wpisy

Sorry. No data so far.

Polub nas na Facebooku

Newsletter

Podaj swój adres email, aby zapisać się do naszego newslettera!