Macierzyństwo, mamozmagania / 11.04.2018

Gdy przypomnę sobie siebie sprzed kilku lat wracającą do domu po 8-10h pracy w korpo, potem szybkie zakupy i fitness, to przypominam sobie swoje poczucie zmęczenia, całym dniem pracy, swoją chęć odpoczynku i z zazdrością patrzyłam na koleżanki na macierzyńskim... przecież one siedzą cały dzień w domu z dziećmi - te to mają dobrze ;) Jednak jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) i teraz mając doświadczenia z "drugiej strony barykady" myślę z tęsknotą o tej ciepłej kawie wypijanej przy pracowym biurku ;) o tej ciszy wolnej od: mamo... , mamo... , mamo... Bo wbrew pozorom bycie mamą na pełen etap to tak na prawdę bycie...
mamozmagania, Zdrowie i uroda / 26.03.2018

Mimo, że wiosna już daje o sobie znać, mam wrażenie, że ten czas jest najbardziej zwodniczy jeżeli chodzi o pogodę. Już nam się wydaje, że wiosna, że słońce, że ciepło i zrzucamy radośnie kurtki, czapki i szaliki, a tymczasem lada moment robi się chłodniej, albo powieje zimny wiatr i za chwilę już dobiera się do nas choroba. I w ten oto sposób rano czujemy się zdrowi a wieczorem po powrocie do domu czujemy, wszechogarniający chłód, z nosa zaczyna nam kapać katar, trochę gardło pobolewa i co wtedy zrobić?
Kuchnia, mamozmagania, Przepisy / 17.03.2018

Jak po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój, tak po zimie powinna przyjść wiosna. I gdy już była w ogródku (kwiaty puściły pąki), już witała się z gąską (było 14 stopni) to wczoraj wieczorem znów napadało śniegu i jest biało. I powiem Wam szczerze, że nie cierpię takiej zmienności pogody, już się człowiek ucieszy z ciepła, już żyje natchniony nadzieją na cieplejsze dni, a tu znowu zimno i śnieżnie. Zima, śnieg i mróz powinny być od grudnia do lutego, a od marca powinniśmy pomału wkraczać w wiosenne ciepło. jednak przez nasze anomalia pogodowe wszystko jest inaczej. Pamiętacie święta Wielkiejnocy i lepienie śnieżnych królików? Z powodu braku ciepła ja staram się ratować siebie i swoją rodzinę potrawami, albo rozgrzewającymi typu kasza jaglana, imbir itp. albo rozpieszczającymi letnimi smakami deserami. Dziś na tapecie jedno z takich dań...
mamozmagania, Zdrowie i uroda, Złote rady / 12.03.2018

Po 6 tygodniowych zmaganiach chorobowych, chyba wracamy już na prostą - oby. Po licznych rozmowach z innymi mamami, doszłam do wniosku, ze jest sporo rzeczy, które dla mnie - za pewne z perspektywy czasu - wydają się być oczywiste, a dla innych nie są. Są to kwestie, które moim zdaniem każdy pediatra powinien przekazywać rodzicom, a dlaczego tego nie robią? Tego już kompletnie nie wiem. Nie mniej jednak w tym poście chcę Wam opisać 5 bardzo ważnych - z punktu widzenia leczenia dzieci - rzeczy, o których prawdopodobnie nie poinformował Cię lekarz...
mamozmagania, Zdrowie i uroda / 26.02.2018

Ponieważ to było nasze pierwsze spotkanie ze szkarlatyna i kilka rzeczy mocno mnie w trakcie diagnozy choroby zaskoczyło postanowiłam się z Wami podzielić tymi ciekawostkami. Być może dzięki temu, komuś z Was będzie łatwiej uchronić/zdiagnozować/leczyć dziecko, bo u nas historia nie była taka oczywista. Czas leci jak oszalały, wydawało mi się, iż ostatni post pisałam kilka dni temu a tu już minęło 8 dni. jednak jak to ostatnio u nas było to 8 trudnych dni. Teoretycznie koło środy Zosia i Tosia były już całkiem zdrowe, jednak do końca tygodnia miały zostać, by trochę zregenerować organizm po ostatniej walce z wirusem (początki historii możesz poznać TUTAJ ). Niemniej jednak w sobotę na wieczór Tosia dostała gorączki 39,5, a Zosia zaczęła kasłać. Pierwsza moja myśl była taka, ze dziewczynki po prostu wymieniły się wirusami. Jednak ponieważ gorączka nie mijała w poniedziałek poszłyśmy do lekarza, który potwierdził infekcję wirusową. Jednak siedząc u lekarza zauważyłam u Tosi drobną wysypkę na szyi... ale ponieważ było jej bardzo niewiele pierwsza myśl była taka, ze to pewnie od szalika, Pani doktor też nie podchwyciła tematu, więc zostało nam leczenie objawowe.
mamozmagania, Przepisy / 10.02.2018

Wbrew pozorom do zrobienia idealnej pizzy nie potrzeba specjalistycznego pieca lub kamienia do pieczenia pizzy. Oczywiście mając do dyspozycji taki sprzęt grzech byłoby z niego nie skorzystać ;) Co jednak w przypadku gdy dysponujemy tylko zwykłym piekarnikiem? Nic straconego! Zdradzę Wam sekret na idealne ciast do pizzy. Gotowi, to zapraszam do dalszej lektury.
mamozmagania, Przepisy / 08.02.2018

Dziś Tłusty Czwartek, ale przepis, który wam zaraz podam jest taki idealny, ze zechcecie robić pączki nie tylko w tłusty czwartek. Same pączki są puszyste i delikatne, wręcz rozpływają się w ustach. Możecie je zrobić z marmoladą, czekoladą, osypane cukrem pudrem, polane lukrem lub takie, jakie na prawdę najbardziej lubicie. To co zakasujemy rękawy i do pieczenia pączków!
Macierzyństwo, mamozmagania, Parenting / 03.02.2018

Dzień narodzin własnego dziecka pozostaje w pamięci do końca życia. I tak co roku już dzień przed urodzinami każdej z córek wspominam o której zaczęły się pierwsze skurcze, co wtedy czułam, jak przebiegał poród, bo jednak każda z tych trzech historii była zupełnie inna. A ciąża, poród i pierwszy rok życia Zosi, był zapewne najtrudniejszy, okupiony największym strachem i lękiem. 27.01.2015... minęły już 3 lata od tej daty i wydawało mi się, że wszystko mam już poukładane, przepracowane, jednak w tym roku ten olbrzymi ładunek emocjonalny, który się wówczas we mnie zebrał wrócił do mnie ze zdwojoną siłą, a punkt zapalny - dla kogoś kto tego nie przeżył - mógłby być zupełnie błahy i nieprzewidywalny. Dzień przed 3 urodzinami Zosi w faktach, jednym z poruszanych tematów były narodziny wcześniaka ważącego zaledwie 400g! Co więcej udało się go uratować i na dniach wychodzi do domu! Ale nawet nie to wzbudziło we mnie największe emocje...nie zdawałam sobie sprawy, ze z pozoru nieistotne dźwięki mogą poruszyć taką lawinę emocji. A były to dźwięki aparatury na OIOM-ie.
mamozmagania, Ogólne / 21.01.2018

To już moje drugie podejście do wskrzeszenia bloga na nowo. Pierwsze z góry było spisane na niepowodzenie. Jednak wówczas nie umiałam sobie nawet wyobrazić ogromu obowiązków i trudności, które mnie czekają. Dziś mija prawie trzy lata od tamtego czasu, którego potrzebowałam by sobie wszystko na nowo poukładać i móc wrócić do pisania bloga na nowo. Dużo się przez te trzy lata zmieniło, dużo mnie ten czas nauczył - przede wszystkim pokory, cierpliwości i wiary we własne możliwości i siłę pozytywnego myślenia. Jednak mimo braku czasu, mimo wielu zajęć, gdzieś w głębi serca ciągle pamiętałam i brakowało mi mojego 4tego dziecka ;) tego BLOGA!
mamozmagania, Przepisy / 21.01.2018

Karnawał to teoretycznie czas szalonych imprez. A co jeśli jesteś mamą trójki dzieci a chętni by zostać z nimi na noc nie walą drzwiami i oknami? ;) Pozostaje korzystać z innych uroków tego okresu. Ja mam kilka potraw, a właściwie smakołyków, które ze względu na swój dość pracochłonny charakter przygotowuję zazwyczaj tylko w okresie karnawału. Może ze względu na zimowy okres i wysoką kaloryczność tych słodkości? Jednak nie od dziś wiadomo, jak coś jest pyszne to zjedzone kalorie idą w cycki, a nie w biodra! Trzymając się tej zasady zapraszam na wspólne pieczenie. Na pierwszy ogień idą uwielbiane przeze mnie za swą kruchość i delikatność faworki!