Dziś nasz wielki dzień

Nadszedł dzień, który myślałam, że nie nadejdzie nigdy. A jednak nadszedł szybciej niż się tego spodziewałam. Tak jak pisałam czas leci nieubłaganie i to właśnie dziś dokładnie 8 tygodni od narodzin Zosieńka przyjechała z nami do domu 😀

Czekałam na ten dzień 8 tygodni – 56 dni

Przejechałam 6720km na trasie dom-szpital-dom

Zużyłam 336l paliwa

Spędziłam 224h z laktatorem by utrzymać laktację

Zawiozłam do szpitala i zamroziłam w sumie ponad 45 litrów mleka 🙂

Dzięki temu Zosia ANI razu nie jadła mleka modyfikowanego

Zosia spędziła 8 dni na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka

2 dni była na Infant flow (pompie wspomagającej oddychanie)

przez 5 dni była dożywiana kroplówkami

4 dni dostawała profilaktycznie antybiotyki

pierwsze porcje mojego mleka wynosiły – bagatela – 1ml!

5 dni była naświetlana lampami z powodu żółtaczki

1 raz miała dotaczaną krew z powodu niedokrwistości

Po 18 dniach podjęliśmy pierwszą próbę jedzenia z butelki, która zakończyła się fiaskiem

Po kolejnych 13 dniach Zosia zjadła pierwsze 9ml z butelki

Przez 20 dni zdarzały jej się bezdechy i większe spadki saturacji

Po 24 dniach opuściła inkubator na rzecz łóżeczka

Po 46 dniach pozbyliśmy się sondy gdyż Zosia wszystko zjadała samodzielnie z butelki

Zosia urodziła się z wagą 1400g by po kolejnych 4 dniach spaść do wagi 1200g

Potrzebowała kolejnych 13 dni by wrócić do wagi urodzeniowej

a dziś wychodząc ze szpitala waży 2870g 🙂 co znaczy, że podwoiła wagę urodzeniową

Wiele trudnych chwil związanych z ciążą, porodem pobytem w szpitalu za nami.

Mam nadzieję, że teraz już wiele dobrego przed nami.

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz