Dzieje się zbyt wiele

Mam ostatnio wiele na głowie. Liczne badania z Tosią, a że w Białymstoku jeszcze nie znalazłam zaufanych lekarzy jeździmy do Warszawy. W międzyczasie okazało się, że Tosia – w przeciwieństwie do siostry ma nie za duże, a za małe napięcie mięśniowe, więc czeka nas rehabilitacja…
Udało nam się razem z moją mamą wyjechać na kilka dni i znów jestem w miejscu gdzie jest problem z internetem…tak, tak, żyjemy w XXI wieku 😉 Jutro wracam na kilka dni do Warszawy to powinnam znów na spokojnie pisać. Ściskam Was mocno i do napisania!

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz