Czytanie globalne

Już będąc w ciąży z Amelką zastanawiałam się nad nauką czytania globalnego. Temat ten jest mi tym bardziej bliski, że sama skończyłam kurs szybkiego czytania (które jest właśnie czytaniem globalnym) i bardzo sobie tę umiejętność cenię. Czytanie globalne metodą Glenna Domana wykorzystuję to, iż dzieci mają naturalną dominację prawej półkuli mózgu nad lewą i polega na przekazywaniu dziecku informacji za pomocą kilku zmysłów. Poczytałam kilka publikacji na ten temat, ale jakoś naturalnie temat się rozpłyną…

jednak jak to mówią nic w przyrodzie nie ginie i dzięki uprzejmości Wydawnictwa WczesnaEdukacja mogę teraz ze zdwojoną, a właściwie poczwórną siłą sprawdzić teorię w praktyce. Dlaczego poczwórną? Ponieważ moje dwie córki mogą razem ze mną poznawać świat słów, ale też świat liczb. Nie chcę pisać tu o nauce liczenia i czytania, bo akurat dla mnie jest to temat poboczny – nazwijmy to skutek naszych zabaw. Dla mnie najważniejsze jest to, że mamy świetny sposób na zabawę, który bawi, uczy, ale też rozwija mózg moich dziewczynek.

Jednak zacznijmy od początku…

Moje podejście do nauki metodą Glenna Domana jest może dość specyficzne, chociaż bardzo bliskie temu jak opisał je autor. Całą tę „naukę” traktujemy jako wspólną zabawę. A jest to o tyle fajna sprawa, że bawimy się we trzy, a jak tata jest w domu to i we czworo. Tosi akurat pewnie wszystko jedno jaka jest otoczka tej zabawy, ale w Amelce od początku wzbudziłam dużą ciekawość i chęć gry. Dlaczego gry? Otórz Amelka jest na etapie fascynacji grami. Codziennie układamy puzzle, gramy w domino czy memo (oczywiście dostosowane do percepcji dwulatka). W związku z tym postanowiłam to wykorzystać i jak tylko przyszła paczka powiedziałam Amelce, że pan kurier przyniósł gry i to takie, w które będziemy mogły grać razem z Tosią. Radość Amelki była wielka, jednak ze względu na późną porę musiałyśmy przełożyć zabawę na rano. Amelka widać była na tyle podekscytowana, że o 5:50 przyniosła mi do łóżka wielkie pudło z kartami do nauki matematyki mówiąc:

„Mama wstawaj, chcę grać z Tosią, no chodź!”

Cóż mogłam zrobić – trzeba było wstać i zacząć zabawę 🙂

Tu na chwilę przerwę by opisać Wam z czego składa się pudełko, które przyniosła mi Amelka:

Zestaw ten składa się ze 102 dużych kart (280 mm x 280 mm) z nadrukowanymi kropkami a na odwrocie widać liczbę odpowiadającą liczbie kropek co znacznie ułatwia ich używanie 😉 20 kart z cyframi arabskimi i 10 kar z symbolami matematycznymi. Oczywiście jest też poradnik, instrukcja oraz harmonogram ZNACZNIE ułatwiający pracę. Jest też czysta karta oraz marker.

Cały system pracy opiera się na króciutkich (dosłownie kilkusekundowych) sesjach, jednak powtarzanych kilkukrotnie w ciągu dnia. Karty pokazuje się zgodnie z harmonogramem. Zabawa polega na pokazaniu karty, wypowiedzeniu liczby, która się tam znajduje i schowaniu jej. Tak pokazujemy 5 kart i… na tym kończy się sesja 🙂 W przypadku Tosi jest to tyle, ile jest w stanie ogarnąć, a w przypadku Amelki jest to tyle, że jest nadal zaciekawiona chce jeszcze i z niecierpliwością czeka na kolejną sesję gry. Przerwy miedzy sesjami powinny wynosić min. 30 minut.

Jeżeli chodzi o zestaw do nauki czytania:

Składa się on z 200kart (125 z pojedynczymi wyrazami z otoczenia dziecka) i 75 kartami z wyrażeniami dwuwyrazowymi. Jest też 10 dodatkowych czystych kart i marker, które pozwalają wpisać imiona dziecka, rodzeństwa itp. Jest też oczywiście poradnik i harmonogram w 3 wersjach o różnym stopniu intensywności.

Jednym słowem w zestawach jest wszystko co potrzebne jest do zabawy.

A teraz krótka fotorelacja z naszej zabawy 🙂

Krótka, bo i każda sesja króciutka, ale zabawa – jak dla nas – świetna!

Czytamy

czytanie_globalne

Jedno z ważniejszych słów 😉

2

Liczymy – wbrew pozorom obok Amelki siedzi Tosia!

3

A teraz Amelka czyta

4

No i żeby Wam było tak samo miło jak mi… czas na KONKURS!

Do wygrania są dwie nagrody!

Zestaw do nauki czytania i zestaw do nauki liczenia 🙂

A co należy zrobić by wziąć udział w konkursie?

1) Napisać w jaki sposób (poza tradycyjnym) można wykorzystać karty do nauki czytania/liczenia. W jaki sposób można bawić się kartami by zabawa nigdy nie stała się nudna. Jestem pewna, że wymyślicie wiele zastosowań kart.

2) Polubić na FB fanpage sponsora – WczesnaEdukacja

3) Kto jeszcze tego nie zrobił powinien polubić na FB Mamozmagania

Jeżeli na FB lubicie pod innym nickiem niż piszecie komentarz proszę o informację w komentarzu

4) Umieścić baner do konkursu na swoim blogu (osoby nie posiadające bloga powinny udostępnić go na FB w sposób publiczny)

5) Będzie mi bardzo miło jak dodacie blog do obserwowanych (jak to zrobić pisałam TU)

baner

Zapraszam serdecznie do zgłaszania się do konkursu, bo na prawdę nagrody są tego warte!

wemail

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz