Ogólne / 02.10.2012

Od jakiegoś czasu znów muszę mierzyć się z kolkami. Teoretycznie mówi się, że kolki kończą się po 3 miesiącu u nas w tym czasie się dopiero zaczęły. Jednak ponieważ ostatnio na blogach dużo smutnych wpisów o chorobach, przeziębieniach ja na przekór chcę napisać o czymś wesołym. A dlaczego piszę o tym w kontekście kolki? Ponieważ u nas kolki trwają kilka dni z rzędu i potem tym bardziej doceniam jakie piękne jest życie gdy dziecka nie boli brzuszek :)))
Ogólne / 16.09.2012

Mam ostatnio wiele na głowie. Liczne badania z Tosią, a że w Białymstoku jeszcze nie znalazłam zaufanych lekarzy jeździmy do Warszawy. W międzyczasie okazało się, że Tosia - w przeciwieństwie do siostry ma nie za duże, a za małe napięcie mięśniowe, więc czeka nas rehabilitacja...