5 rzeczy, o których nie powie Ci lekarz!

Po 6 tygodniowych zmaganiach chorobowych, chyba wracamy już na prostą – oby. Po licznych rozmowach z innymi mamami, doszłam do wniosku, ze jest sporo rzeczy, które dla mnie – za pewne z perspektywy czasu – wydają się być oczywiste, a dla innych nie są. Są to kwestie, które moim zdaniem każdy pediatra powinien przekazywać rodzicom, a dlaczego tego nie robią? Tego już kompletnie nie wiem. Nie mniej jednak w tym poście chcę Wam opisać 5 bardzo ważnych – z punktu widzenia leczenia dzieci – rzeczy, o których prawdopodobnie nie poinformował Cię lekarz…

Po pierwsze INHALACJA, a właściwie NEBULIZACJA. Czy wiecie, że po KAŻDEJ nebulizacji – nawet solą fizjologiczną – dziecko powinniśmy oklepać?

Zabieg nebulizacji ma za zadanie rozrzedzenie wydzieliny zalegającej w nosie/gardle dziecka – super! tylko co się dzieje z małym dzieckiem, które tej rozrzedzonej wydzieliny nie potrafi odkrztusić? No jak to co – spływa ona niżej do oskrzeli i płuc i co mamy? Bardzo szybko dopada nas zapalenie oskrzeli! Dlatego tak ważnym jest by dziecko po inhalacji porządnie oklepać. Ja nawet swoją już prawie 8-letnią Amelkę po inhalacji oklepuję, gdyż w znacznym stopniu ułatwia to ewakuację wydzieliny (nie mówiąc już o kilku miesięcznym maluszku). Do oklepywania kładziemy dziecko na kolanach  – jedno kolano mamy wyżej, drugie niżej – na kolanach kładziemy dziecko tak, by główka była skierowana w dół i dłonią ułożoną w łódeczkę oklepujemy plecki od dołu ku górze (zaczynając powyżej nerek i robiąc to symetrycznie po obu stronach kręgosłupa).

Po drugie-  kontynuując temat inhalacji/nebulizacji – czy wiecie, że po lekach typu  Pulmicort, Nebudd czy Mucosolvan należy przepłukać dziecku buzię?

Wiadomo, że maluchowi półrocznemu czy rocznemu ciężko wytłumaczyć, że ma przepłukać i wypluć wodę, ale możemy dać mu do wypicia kilka łyków wody/naszego mleka. Dodatkowo jeżeli do inhalowania używamy maseczki, a nie ustnika należy pilnować by maseczka jak najszczelniej obejmowała buzię dziecka, a preparat nie dostawała się do oczu, bo może powodować nawet zapalenie spojówek. Ja po takiej inhalacji zalecam i sama stosuję jeszcze przecieranie buzi dziecka wilgotną ściereczką, żeby uniknąć ewentualnych podrażnień. Sterydy podawane drogą wziewną mogą powodować działania niepożądane np. grzybicze zakażenia jamy ustnej, pleśniawki, chrypkę, kaszel, czy podrażnienie gardła. Przepłukanie ust po inhalacji, minimalizuje ryzyko tych działań ubocznych, a jak wiadomo nie od dziś – dużo lepiej i prościej jest zapobiegać niż leczyć.  Warto przy okazji przypomnieć by po każdej inhalacji opłukać maseczkę i pojemnik na leki ciepłą wodą i jeżeli to możliwe zdezynfekować je np. gorącą wodą. Dzięki temu usuniemy osady, które mogły by zmienić dawkowanie kolejnej dawki a w przypadku kilku osób, które używają jednego nebulizatora unikniemy mieszania się zarazków.  Warto tez dodać, że co jakiś czas maseczkę i pojemnik należy wymienić na nowy 🙂 można je bez problemu kupić w aptece.

Po trzecie wiecie jak odpowiednio zrobić dziecku zimną kąpiel by zmniejszyć mu gorączkę?

Najważniejsze by robiąc zimną kąpiel dla dziecka z gorączką ZAWSZE zrobić tę kąpiel w temperaturze ciała dziecka tz. Jeżeli nasz maluch ma 39 stopni gorączki przygotowujemy kąpiel o temperaturze wody 39 stopni. Do tak przygotowanej wody wkładamy dziecko i dopiero jak się zaaklimatyzuje powoli dolewamy chłodnej wody tak by woda miała ok 2 stopnie mniej niż ciało dziecka. Dzięki temu unikniemy możliwości szoku termicznego a i sama kąpiel będzie dużo przyjemniejsza. Moje dziewczyny tak się poznały na wychładzających kąpielach, ze często same jak mają gorączkę proszą by włożyć je do wanny.

Po czwarte wiecie jak rozpoznać czy dziecku, ale też dorosłemu będzie jeszcze rosła gorączką?

Jest na to jeden całkiem prosty sposób – należy sprawdzić czy dłonie, a szczególnie stopy są ciepłe czy zimne. Jeżeli dłonie są ciepłe a stopy jeszcze zimne należy się przygotować, iż temperatura będzie jeszcze rosła. Natomiast jeżeli stopy dziecka są już gorące najprawdopodobniej temperatura już osiągnęła już swój szczyt i niedługo powinna zacząć spadać. Jest to szczególnie istotne gdy temperatura nie jest bardzo wysoka i chcemy dać organizmowi samoczynnie walczyć z infekcją. Wówczas nie zbijamy temperatury od razu tylko dajemy organizmowi możliwość na samodzielna walkę. Mam jeszcze kilka „gorączkowych” trików, ale to materiał na oddzielny post – chcecie?

Po piąte czy wiecie, ze kropli na katar nie można stosować tak całkiem bez ograniczeń?

Leki typu Nasivin, czy Otrivin można stosować maksymalnie przez 7 dni (niektóry twierdzą, ze nawet tylko 5 i ja się tego trzymam 😉 )  Leki te faktycznie dość szybko powodują poprawę stanu nosa, gdyż leki te obkurczają śluzówkę nosa. Jednak długotrwałe ich stosowanie powoduje, iż staje się ona wysuszona i reaguje na tę sytuację zwiększoną produkcją wydzieliny, na nowo pojawia się obrzęk i przekrwienie – często większe niż przed zastosowaniem leku i tym samym tworzy się błędne koło.

Jak to mówią człowiek uczy się całe życie i mam nadzieję, że tym razem każdy z Was się czegoś ciekawego z tego artykułu dowie. Oczywiści powyższy wpis ma jedynie charakter informacyjny  i nie zastąpi profesjonalnej konsultacji medycznej.

 

 

 

Nie ma jeszcze komentarzy

Pozostaw komentarz