Nocnikowanie – pierwsze sukcesy
Od jakiegoś czasu Amelka przynajmniej raz dziennie przynosi nam nocnik/nakładkę na sedes i robiąc skrzywioną minę pokazuje na pieluchę. Zapytana o to czy chce siku bez wahania odpowiada “TAK!”
Od jakiegoś czasu Amelka przynajmniej raz dziennie przynosi nam nocnik/nakładkę na sedes i robiąc skrzywioną minę pokazuje na pieluchę. Zapytana o to czy chce siku bez wahania odpowiada “TAK!”
Czuję, że tak powiem w kościach, że poród coraz bliżej. Ameryki niby nie odkrywam, bo mam termin na 3 czerwca. Jednak od wczoraj czuję się dziwnie niespokojna. Chodzę po domu i szukam co by tu jeszcze wyprasować, co by tu jeszcze sprzątnąć. A może poprzestawiać meble? A może za mało obiadków w zamrażalniku mam dla Amelki? Jednym słowem ciągła gonitwa myśli.
Ze względu na mój stan – jak to mówią błogosławiony – i przewidywany termin porodu, urządziliśmy rodzinny dzień dziecka wraz z moim ciotecznym rodzeństwem i ich dziećmi już w ten weekend. Było fantastycznie, jednak ze względu na intensywność wydarzeń padam na twarz, więc wpis będzie jutro
Miłej nocy!
Dzisiaj jest dzień kiedy Amelka kończy 1,5 roku. Wydaje mi się to niesamowite, bo czas ten upłynął zaskakująco szybko. Dzisiaj z nostalgią i niedowierzaniem oglądam zdjęcia z porodu, z pierwszych miesięcy i patrząc na biegającą i roześmianą Amelkę nie mogę uwierzyć własnym oczom, że to jedno i to samo dziecko.
W internecie (a także w każdym szpitalu) można znaleźć listę rzeczy, które należy zapakować do torby przed porodem.
W związku z tym chciałam napisać o czymś zupełnie innym. Ze swojego doświadczenia wiem, że na sali porodowej potrzeba na prawdę niewiele. Dlatego teraz – bogatsza o tamte doświadczenia – postanowiłam zapakować 2 torby.
Dzięki uprzejmości Konstancji dowiedziałam się o promocji w Marks&Spencer. Promocja miała dotyczyć bielizny dla ciężarnych. Ponieważ mam już “na karku” 37 tydzień ciąży postanowiłam to czym prędzej sprawdzić.
Wybrałam się więc wczoraj do pobliskiego M&S i faktycznie promocja jak złoto! Cena za 2 staniki do karmienia(jeden czarny drugi biały) zamiast 169 zł – 24,99 zł!!! Oczywiście w cenie promocyjnej rozmiary strasznie poprzebierane, a identyczne staniki tylko nie w dziale “wyprzedaż”, ale w szerszej gamie rozmiarów są w starej cenie
Niemniej jednak udało mi się znaleźć rozmiar dla siebie. Co prawda na dłuższą metę może jest ciut za ciasny pod biustem, ale od czego są do kupienia przedłużki do staników

Ze względu na majówkę nie było czasu (ani technologicznych możliwości) by dokonać nowych wpisów. Obiecywałam sobie, że jak tylko wrócimy do Warszawy nadrobię zaległości. Jednak niespodziewane okoliczności sprawiły, iż napisać mogę dopiero dzisiaj.
Witam od kilku dni nie mam czasu by zebrać myśli i napisać jakikolwiek artykuł na blog. Od rana do wieczora jesteśmy z Amelką na dworze co skutkuje moimi opalonymi – w “rękawki”, a jakże- ramionami oraz pełnią szczęścia Amelki. Niestety przy takiej pogodzie Amelka jest w domu nie do zniesienia, bo ją roznosi. W związku z tym pozostaje spędzać całe dnia ( z krótką przerwą na obiad) na zewnątrz. Dobrze, że w pobliżu domu mamy dwa parki.
Nie wiem jak Wy, ale ja w końcu poczułam wiosnę w pełni. Z tej okazji pozwoliłam sobie na obiad, który dla mnie rokrocznie jest rozpoczęciem wiosny. Pewnie zastanawiacie się co to za danie… niniejszym prezentuję
Jak mawiają najstarsi górale damą nie można się stać – damą trzeba się urodzić
I jak na prawdziwą damę przystało, Amelka uwielbia się stroić i przebierać – już od najmłodszych lat